Cicho, kochanie, to był trudny rok
A lęki nie czyhają na niewinne ofiary
To był rok bez miłości
Jestem człowiekiem trzech lęków
Uczciwość, wiara i krokodyle łzy
Chciałbym móc od tego uciec
Sprawić, by twoje serce uwierzyło
Ale jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Teraz wiesz, teraz wiesz
Jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Czy wszystkie moje sny nigdy nic nie znaczyły?
Czy szczęście tkwi w diamentowym pierścionku?
Prosiłem o problemy, problemy, problemy
Toczę moją wojnę z wewnętrznym światem
Biorę broń przeciwko wrogowi
Prosiłem o problemy
Więc spójrz mi w oczy, powiedz, co widzisz
Idealny raj, pękający w szwach
Chciałbym móc od tego uciec, nie chcę udawać
Chciałbym móc to wymazać, sprawić, by twoje serce uwierzyło
Ale jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Teraz wiesz, teraz wiesz
Jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Teraz wiesz, możesz odejść
Nie mogę oddychać, nie mogę być
Nie mogę być tym, kim chcesz, żebym był
Uwierz mi, chociaż ten jeden raz
Jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Teraz wiesz, teraz wiesz
Jestem złym kłamcą, złym kłamcą
Teraz wiesz, możesz odejść