Za wszystkie razy, gdy psułaś mi humor
I za wszystkie kluby, do których wchodziłaś na moje nazwisko
Myślisz, że złamałaś mi serce, dziewczyno, na litość boską
Myślisz, że płaczę sam, cóż, nie płaczę
I nie chciałem pisać piosenki
Bo nie chciałem, żeby ktoś myślał, że nadal mi zależy
Nie chcę się powstrzymywać
Może powinnaś to wiedzieć
Moja mama cię nie lubi, a ona lubi wszystkich
I nigdy nie lubię przyznawać, że się myliłem
I byłem tak pochłonięty pracą
Nie widziałem, co się dzieje
W jaki tak bardzo wyglądasz
Kochanie, powinnaś iść i pokochać siebie
Powinnaś iść i pokochać siebie
Ale kiedy powiedziałaś mi, że nienawidzisz moich przyjaciół
Jedyny problem był z tobą, a nie z nimi
I za każdym razem mówiłaś mi, że moja opinia jest zła
I próbowałaś sprawić, żebym zapomniał, skąd pochodzę
I nie chciałem pisać piosenki
Bo nie chciałem, żeby ktoś myślał, że nadal mi zależy
Nie chcę się powstrzymywać
Może powinnaś to wiedzieć
Moja mama cię nie lubi, a ona lubi wszystkich
I nigdy nie lubię przyznawać, że się myliłem
I byłem tak pochłonięty pracą
Nie widziałem, co się dzieje
W jaki tak bardzo wyglądasz
Kochanie, powinnaś iść i pokochać siebie
Powinnaś iść i pokochać siebie
Za wszystkie razy, gdy sprawiałaś, że czułem się mały
Zakochałem się, teraz nie czuję nic
Nigdy nie czułem się tak źle, gdy byłem wrażliwy
Czy byłem głupcem, pozwalając ci zburzyć moje mury?
W jaki tak bardzo wyglądasz
Kochanie, powinnaś iść i pokochać siebie
Powinnaś iść i pokochać siebie
W jaki tak bardzo wyglądasz
Kochanie, powinnaś iść i pokochać siebie
Że nadal się czegoś trzymam
Powinnaś iść i pokochać siebie