Dajesz mi milion powodów, by cię puścić
Dajesz mi milion powodów, by skończyć ten spektakl
Gdybym miała autostradę, uciekłabym gdzie pieprz rośnie
Gdybyś znalazł suchą drogę, na zawsze bym została
Ale dajesz mi milion powodów
Próbuję sprawić, by najgorsze wydawało się lepsze
By przebić się przez całą jego zużytą skórę
Mam sto milionów powodów, by odejść
Ale kochanie, potrzebuję tylko jednego dobrego, by zostać
Głowa uwięziona w cyklu, patrzę w dal i gapię się
To tak, jakbym przestała oddychać, ale całkowicie świadoma
Bo dajesz mi milion powodów
A jeśli powiesz coś, co możesz nawet mieć na myśli
Trudno nawet pojąć, którym częściom powinnam wierzyć
Bo dajesz mi milion powodów
Próbuję sprawić, by najgorsze wydawało się lepsze
By przebić się przez całą jego zużytą skórę
Mam sto milionów powodów, by odejść
Ale kochanie, potrzebuję tylko jednego dobrego, by zostać
Kochanie, krwawię, krwawię
Czy nie możesz dać mi tego, czego potrzebuję, potrzebuję
Każde złamane serce utrudnia zachowanie wiary
Ale kochanie, potrzebuję tylko jednego dobrego
Dobrego, dobrego, dobrego, dobrego, dobrego
Kiedy klękam, by się modlić
Próbuję sprawić, by najgorsze wydawało się lepsze
By przebić się przez całą jego zużytą skórę
Mam sto milionów powodów, by odejść
Ale kochanie, potrzebuję tylko jednego dobrego, dobrego
Powiedz mi, że będziesz tym dobrym, dobrym
Kochanie, potrzebuję tylko jednego dobrego, by zostać