Czy będzie ci teraz łatwiej
To cię opuszcza, kochanie
Czy zostawiłem ci niesmak?
Zachowujesz się, jakbyś nigdy nie zaznał miłości
I chcesz, bym się bez niej obył
Ale nie jesteśmy tacy sami
Czy przyszedłeś tu po przebaczenie
Czy przyszedłeś wskrzeszać umarłych
Czy przyszedłeś tu grać Jezusa
Dla trędowatych w twej głowie
Teraz to wszystko, co mam
Ale nie jesteśmy tacy sami
Cóż, raniliśmy się nawzajem
Ale potem każesz mi czołgać się
Gdy wszystko, co masz, to ból
Musisz zrobić, co powinieneś
Ale nie jesteśmy tacy sami