Pona yo to zwrot z języka lingala, który oznacza "dla ciebie". Jest to interesujące, ponieważ piosenka jest w większości po francusku, a wplecenie tego zwrotu dodaje jej unikalnego, egzotycznego charakteru.
W kontekście piosenki, artystka używa go, aby podkreślić swoje oddanie i miłość, śpiewając "J'ai dit hey, pona yo / Tout ça pona yo" (Powiedziałam hej, dla ciebie / Wszystko to dla ciebie). To pokazuje, że jej uczucia są tak silne, że wykraczają poza jeden język.
Camille Lellouche i Tayc stworzyli niesamowity, pełen żaru popowy dialog o miłości, która kompletnie przejmuje kontrolę nad człowiekiem. Camille otwiera utwór bajkowym porównaniem: „Toi le remède à toutes mes maladies / La vague qui a balayé tout mes ennuis” (Ty jesteś lekarstwem na wszystkie moje choroby / Falą, która zmiotła wszystkie moje kłopoty). Nie ma tu miejsca na wątpliwości czy półśrodki. Jest za to przysięga absolutnego oddania, w której zakochani stają się dla siebie całym światem: ona jest jego głosem, a on jej symfonią.
Dalej robi się jeszcze ciekawiej i bardziej bezpośrednio! Tayc podbija stawkę, śpiewając o gotowości do ucieczki na koniec świata i drobnych przestępstw dla ukochanej: „Je fuirai jusqu'au Panama / J'volerais ce qui n'est pas à moi” (Ucieknę aż do Panamy / Ukradnę to, co nie należy do mnie). Wtrąca też lingalskie wyrażenie „pona yo” (dla ciebie), co świetnie podkręca rytm i emocje. Całość spina prosta, powtarzana jak mantra obietnica: „Jamais je ne te blesserai / Jamais je ne te laisserai” (Nigdy cię nie zranię / Nigdy cię nie opuszczę). To idealny kawałek do nauki francuskiego, bo łączy chwytliwy refren z pięknymi, codziennymi wyznaniami.