Fiori to rumuńskie słowo oznaczające 'dreszcze' lub 'ciarki'. Nie jest to codzienne słowo, co czyni je intrygującym i zapadającym w pamięć.
W kontekście piosenki, Dan Balan śpiewa: "Dar cât de adânc Trezesc fiori" (Ale jak głęboko Budzą dreszcze). Używa tego słowa, aby opisać intensywne emocje i wspomnienia, które budzą się na nowo, wywołując silne, fizyczne odczucia. To słowo doskonale oddaje nostalgię i głębię uczuć w utworze.
Dan Balan, artysta z Mołdawii, serwuje nam w „Printre Culori” dawkę nostalgii za dawną, młodzieńczą miłością. Tekst kręci się wokół wspomnień z letnich dni, kiedy zakochani czuli się jak dzieci z jednym wspólnym marzeniem: „Când eram vii / Doar doi copii / În vară / Cu un singur vis” [Kiedy żyliśmy / Tylko dwoje dzieci / W lecie / Z jednym marzeniem]. Piosenka jest pełna bardzo zmysłowych, letnich obrazów: mamy tu zapach kwitnącej lipy („Miros de tei”), schronienie pod liśćmi orzecha („Sub frunze de nuci”) oraz deszcz, w którym spojrzenia szybowały aż do nieba („Şi ochii ei / În ploaie / Zburau pân-la cer”).
Całość opiera się na tęsknocie za tamtą intensywnością uczuć. Wokalista wprost marzy o powrocie do stanu, w którym potrafił tak kochać i płonąć: „Să ard / Să-mpart / Să pot iubi ca atunci” [Płonąć / Dzielić się / Móc kochać jak wtedy]. Pojawia się też świetne, filmowe porównanie „Eram în film” [Byliśmy jak w filmie], które idealnie oddaje poczucie wolności, gdy zakochani unoszą się w chmurach. Cała ta dawna przeszłość staje się dla niego żywym punktem odniesienia („Trăieşte ca punct de reper”), do którego wraca nocą pośród tytułowych kolorów („Printre culori / În noapte”).