Słowo "Europapa" to neologizm, który jest tytułem i głównym motywem piosenki Joosta Kleina. Jest to połączenie słów "Europa" i "papa" (tata).
W kontekście piosenki, "Europapa" symbolizuje ojcowską figurę, która prowadzi słuchacza przez Europę, jednocześnie oddając hołd zmarłemu ojcu artysty, który nauczył go, że "świat nie ma granic". To chwytliwe i unikalne słowo, które od razu kojarzy się z utworem i jego przesłaniem o jedności i wolności podróżowania po Europie.
„Europapa” to szalony, bezczelnie chwytliwy banger, w którym holenderski artysta Joost Klein zabiera nas w ekspresową podróż po kontynencie bez paszportu! Zaczyna od totalnego entuzjazmu i hasła „Welkom in Europa / Blijf hier tot ik doodga” („Witamy w Europie / Zostanę tu aż umrę”), ciesząc się wolnością przekraczania granic. Rzuca żartami o braku kasy („Ik heb geen geld voor Paris” – „Nie mam pieniędzy na Paryż”), rymuje o podróżach („Dus neem de bus naar Polen” – „Więc wsiadam w autobus do Polski”) i ignoruje lokalne specjały, bo woli prostotę: „Hoef geen es-car-gots / Hoef geen fish 'n chips” („Nie chcę ślimaków / Nie chcę ryby z frytkami”).
Pod tą imprezową jazdą kryje się jednak zaskakująca samotność. Joost nawiązuje do słynnego hitu Stromae, krzycząc: „Ik hoor Stromae met 'Papaoutai'” („Słyszę Stromae z 'Papaoutai'”), co w połączeniu z tytułowym „Europapa” nadaje całości osobisty wymiar tęsknoty za ojcem. Błąka się po Niemczech i Włoszech, przyznając wprost: „Ich bin in Deutschland / Aber Ich bin so allein” („Jestem w Niemczech / Ale jestem taki samotny”). To niesamowity miks humoru, nostalgii i czystej klubowej energii, od której nóżka sama chodzi!