Armo to fińskie słowo oznaczające „łaskę” lub „miłosierdzie”. Jest to słowo o silnym wydźwięku, często używane w kontekstach, gdzie mowa o przebaczeniu, współczuciu lub ulgach.
W piosence „Nää Yöt Ei Anna Armoo” (Te noce nie dają łaski) Kaija Koo używa tego słowa, aby wyrazić poczucie beznadziejności i braku ulgi w trudnych nocach. To sprawia, że słowo to jest bardzo wyraziste i zapada w pamięć, nadając piosence głębię emocjonalną.
„Nää yöt ei anna armoo” znaczy „Te noce nie dają litości”. Kaija Koo i Cheek opisują tu relację, która działa jak ucieczka, ale też jak uzależnienie. Podmiot liryczny przyznaje, że ma „haavoja muillekin antaa” [rany, które może zadawać innym], jednak stare romanse, określone slangowym słowem „säädöt”, nie są już warte pamiętania. Przy tej jednej osobie „kaksi on yhtä” [dwoje staje się jednym], a ich wspólny wir coraz bardziej przyspiesza. Oboje są „rikkinäinen” [poranieni], lecz właśnie dlatego wzajemnie się uzupełniają. Bez ukochanej nie ma ani oddechu, ani życia, a jutro znika z pola widzenia.
Najciekawszy jest kontrast między romantyczną obietnicą a bardzo niezdrowym przywiązaniem. „Oot kun huume” [Jesteś jak narkotyk], a ryzyko rośnie z każdą nocą. Bohater mówi nawet „Mä vihaan et mä digaan susta” [Nienawidzę tego, że cię lubię], używając potocznego „digaan”, czyli „podobasz mi się” albo „lubię cię”. Nie chce litości, chce położyć głowę przy tej osobie i ruszyć z nią „maailman ääriin” [na koniec świata]. To piosenka o nocach bez odpoczynku, poranku, który nie przynosi ulgi, i miłości tak silnej, że jednocześnie daje schronienie oraz zatrzymuje w miejscu.