영원의 회귀 [yeongwonui hoegwi] oznacza „wieczny powrót” i nawiązuje do filozoficznej idei cyklicznego powtarzania się istnienia. W tekście pojawia się obok 안식의 대지 [ansigui daeji], czyli „ziemi spokoju”, tworząc podniosły obraz miłości, która trwa wiecznie i powraca mimo upadków.
„Deja Vu” zaczyna się od ucieczki: podmiot liryczny przyznaje, że wielokrotnie „수없이 도망갔었어” [uciekałem niezliczoną ilość razy], bo po prostu się bał. Zostawił jednak kogoś, kto wciąż czekał na początku drogi. Wśród ruin próbuje odczytać „폐허 속의 Morse code” [kod Morse’a pośród ruin], a dawna obietnica wraca jak sygnał, którego nie da się już zignorować. Szczególnie ciekawa jest „anemoia”, czyli tęsknota za czymś, czego samemu się nie przeżyło. Tutaj łzy bez jasnego powodu dostają nazwę, choć odpowiedź pojawia się dopiero później.
Najważniejsza obietnica brzmi: „나의 미래는 너야” [moją przyszłością jesteś ty]. Spotkanie pod gwiazdami obietnicy, przed zakurzonymi koronami i w „miejscu obietnicy” zbudowanym wśród ruin, zamienia przeszły ból w wspólną przyszłość. „Say my name” [wypowiedz moje imię] brzmi jak prośba o rozpoznanie i powrót do obietnicy z pierwszego dnia, a „마치 deja vu” [jak déjà vu] oznacza tu wrażenie, że ta chwila już się wydarzyła i będzie powracać. Nawet po upadku i podczas „영겁같이 긴 여행” [podróży długiej jak wieczność] druga osoba pozostaje „all I need” [wszystkim, czego potrzebuję]. To miłość opisana bardzo konkretnie: przez czekanie, przytulenie, łzy, ogień gasnący w deszczu i słowa powtarzane coraz głośniej, aż obietnica znów staje się teraźniejszością.