Boynu bükük dosłownie oznacza „ze zgiętą szyją”, ale w języku poetyckim opisuje osobę lub coś smutnego, przygaszonego i pozbawionego nadziei. W piosence Edis śpiewa o „boynu bükük şarkılar”, czyli „smutnych, przygnębionych piosenkach”, co tworzy wyjątkowo obrazową metaforę tęsknoty.
„Martılar” Edis, artysta z Turcji, śpiewa jak ktoś, kto po rozstaniu wciąż czeka na powrót ukochanej osoby. Podmiot liryczny słucha smutnych piosenek i milczy „Dinlettin boynu bükük şarkılar, ses etmem” [Włączyłaś smutne, przygaszone piosenki, nic nie mówię], bo chce uszanować wspólne wspomnienia. Bez niej życie wydaje mu się prawie tak puste jak śmierć, dlatego prosi: „Dön artık üzülecek martılar” [Wróć już, bo mewy będą smutne]. Mewy nie są tu wyjaśnionym symbolem, raczej niezwykłym, trochę filmowym obrazem samotnego czekania nad morzem.
W drugiej części tęsknota miesza się z żartobliwą przesadą i pożądaniem. Bohater deklaruje, że znów zostanie „niewolnikiem” ukochanej, prosi ją, by była jak struna jego gitary i lekarstwo na rany, a potem przyznaje: „Anlatsam ağlar şu duvarlar” [Gdybym opowiedział, nawet te ściany by płakały]. Miłość porównuje do hazardu, w którym nie ma szczęścia, bo przy każdym przebudzeniu, słowie i myśli wraca ta sama osoba. Z kolei „Böyle sevmeden anlamazlar” [Nie zrozumieją, dopóki tak nie pokochają] brzmi jak obrona uczuć przed wszystkimi, którzy patrzą z boku. To piosenka o kimś rozdartym między błaganiem o powrót, wspomnieniami i bardzo konkretną chęcią pocałowania ukochanej osoby jeszcze raz.