Sinrazón dosłownie oznacza 'bez powodu' lub 'brak rozsądku', ale w tym kontekście najlepiej oddaje 'absurd' lub 'szaleństwo'. To słowo, które nie pojawia się często w piosenkach, co czyni je intrygującym.
W piosence Rosalía używa go, by opisać osobę, która jest 'gwiazdą absurdu' (estrella de la sinrazón), podkreślając jej irracjonalne i destrukcyjne zachowania. To słowo doskonale oddaje chaos i brak logiki w działaniach opisywanej postaci.
ROSALÍA i Yahritza biorą na celownik gościa, przed którym trzeba po prostu uciekać. Nazywają go ironicznie la perla (perełka), ale szybko dodają: una de mucho cuidado (taka, na którą trzeba bardzo uważać). Cały ten numer w stylu latin urbano to bezlitosny portret manipulatora i narcyza. To ktoś, kto wydaje nie swoje pieniądze, żyje na cudzy koszt (si puede vive en casa ajena) i ma kolekcję staników na ścianie jako swoje masterpiece (arcydzieło). Najlepsze jest to, że nawet terapia mu nie pomaga: chodzi do psychologa i psychiatry, ale mientes más que hablas (kłamiesz częściej, niż mówisz).
Tekst rzuca świetnymi hiszpańskimi zwrotami. Mamy tu el rey de la trece catorce (mistrza krętactwa i oszustwa – to hiszpański idiom na cwaniaka, który próbuje cię wyrolować), określenie bala perdida (czarna owca, nieobliczalny typ) oraz prostą diagnozę: red flag andante (chodząca czerwona flaga). Kiedy taki facet narobi bałaganu, wmawia wszystkim, że to nie on, tylko jego doppelgänger (sobowtór). Jeśli spotkasz kogoś, dla kogo lojalność to obcy język, po prostu puść ten kawałek na pełny regulator.